
Biegłam za tobą jak wiatr
w okna twojego mieszkania,
stałam za tobą jak ćma
bez przerwy odganiana.
Znałam twe troski, zmartwienia,
żyłam tym wszystkim co ty,
nie znając twojego imienia
wnikałam w twoje sny.
W mym sercu się rana zabliźnia,
choć dzisiaj już dobrze mnie znasz,
moją miłość do ciebie kochanie
zatarł miniony już
...
Dziś znowu w moje myśli przyszłaś
i znowu popłynęły łzy
przed oczy powróciła przeszłość
tamtych cudownych dni...
Gdy byłam dzieckiem
tuliłaś mnie do piersi
uczyłaś chodzić
pokazałaś świat...
A gdy choroba
w swe szpony mnie wzięła
wtedy płakałaś
tuliłaś mą twarz...
Kiedy dorosłam
odeszłaś na zawsze
zgasłaś jak gwiazda
na
...
Nie płacz Mamo
ja kiedyś wrócę
i zmierzę się
z życiem prawdziwym.
Bez cienia lęku
przekroczę Twój próg
krainy bajecznie szczęśliwej.
A na Twoim rozpalonym czole
położę chłodną dłoń
spojrzę oczami trzeźwymi
nie ujrzysz mnie więcej pijanej
już zbyt długo sprawiałam Ci ból...

Mój dom jest chory na śmierć
która czai się w oczach
a one patrzą - nie widząc
i w kieliszku
z zawartością kilku gramów
i w głosie kota
w jego miauczeniu radosnym
zmieniającym się w skowyt bólu...
Do mojego domu pełnego muzyki
nieszczęścia przychodzą
jak goście...

Kobieto !
Która patrzysz wzrokiem zbłąkanym
Przez mgłę co z łez się stworzyła
Kobieto !
Która przez całe życie
W puste słowa naiwnie wierzyłaś
Dla Ciebie wskazówki zegara stanęły
Nietoperze w Twych włosach trzepocą
Jak skomląca , bezpańska istota
- Umarłaś , kobieto
- choć żyjesz !

Boże wskaż mi drogę
Jaką pójść ?
By krzyż który niosę
Nie był tak ciężki

Napełniasz swój kieliszek po brzegi
W nim zatapiasz radości i smutki
Tylko czemu mnie w szczęście to mieszasz ?
Skoro w życiu mym brak miejsca
.......... dla wódki

Przepraszam Cię Mamo
że przeze mnie płakałaś
W Twoich oczach błękitne lśniły łzy
Smutek Ciebie otaczał
ja ten ból Ci zadałam
A dziś proszę Cię Matko
- przebacz mi
Chcę Cię mieć roześmianą
Z każdym dniem uśmiechniętą
Tak jak kiedyś gdy byłam maleńka
Ty mnie brałaś na ręce
Ja uśmiechem i sercem
Wypełniałam Ci szare dni
A dziś proszę
...
Byłam w Ciebie zapatrzona
W Ciebie zasłuchana
W Twe niebieskie cudne oczy
Pogodne od rana
Nie dostrzegłam nawet kiedy
Bawić się zacząłeś
W dłoniach swych trzymałeś serce
Przeplatałeś w palcach
Aż wypadło Ci na ziemię
- i pękło jak szklanka...